Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

opinie i informacje o obiektach noclegowych w Dębkach

Moderator: bobo2206

Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: Broadway » ndz sty 25, 2015 9:04 pm

Szanowni użytkownicy Forum i miłośnicy Dębek (mówię do wszystkich, a wiec zarowno do gospodarzy, zarządzających, jak i turystów)

Dębki znam w miarę dobrze (przyjeżdam tutaj z krotkimi przerwami od 1992 roku), ale czytając opinie wczasowiczów można odnieść wrażenie, że większość gospodarzy/zarzadzajacych (powtarzam: nie wszyscy) wynajmujących postępuje minimalistycznie, idąc po najmniejszej linii oporu. Najwięcej inwestują w reklamę w internecie, promocję, najmniej zaś w to, co można ocenić jedynie będąc na miejscu, a czego nie da się zobaczyć na zdjęciach. Kiedyś można wiadomo było czego oczekiwać od "bazy noclegowej" w Dębkach, ale i byliśmy młodsi, więc nasze wymagania były o wiele, wiele niższe. Obecnie piszę z pozycji ojca 3-letniego synka, który chce zapewnić jemu, żonie i sobie bezpieczeństwo, w miarę możliwości (także finansowych) komfort, czystość i naprawdę fajnie spędzony czas, bez niemiłych niespodzianek. Dlatego z góry przepraszam tych, którzy się naprawdę starają, co doceniam, a proszę tych, którzy poprzestaną tylko na obietnicach, na nie zawracanie sobie głowy moim wątkiem.

Dlaczego pokoje "U Jarka"?
Idealnym dla nas miejscem są "Pokoje Gościnne i Domki u Jarka", w których mieszkaliśmy w 2013 roku. Czytałem opinie o tym miejscu i muszę stwierdzić, że informacje podawane przez wczasowiczów są już mocno nieaktualne. Od tego bowiem czasu byli tam nasi znajomi (a są szalenie wymagający i mają dwie córeczki) i wszystko było ok, zarówno w dużym domu, jak i w drewnianych domkach. My również nie mieliśmy żadnych przykrych niespodzianek (poza stałym brakiem parawanów), a pomoc pani Broni była nieoceniona (dzisiaj juz jej nie ma). Nie ma więc juz mowy o wilgoci, komarach, niemiłym zapachu, pogniecionej pościeli, czy nieumytych sprzetach. Jedyną niefortunna rzeczą jest sposób umiejscowienia tarasów/werandy, gdzie rodzina zasiada wieczorem na kolację. Miejsca te bowiem są w bezpośrednim sąsiedztwie reszty posesji, praktycznie niczym nie ooddzielone od drogi. Nie ma to nic wspólnego z tarasem, bardziej to przypomina taki "boks" jak w restauracji na gołym powietrzu ustawionej obok gwarnego deptaku.

Odległość od plaży:
gdyby nie to, że jest naprawdę DALEKO od plaży to ponownie przyjechalibysmy na Daliową 2. Ale do wyjścia nr 19 (które rekomendują właściciele, bo tam jest ubikacja, barek i ratownicy) mamy trzy różne drogi, a najkrótsza (prosto do ulicy Morskiej, w prawo Spacerową i w lewo przez wydmy brukowaną drogą) wynosi 1100 metrów i zajmuje mniej więcej 15 minut, gdy idą dorosłe osoby. Z dzieckiem spacer wydłuża się do 20 mint lub dłużej. Dlatego w tym miejscu proszę o wskazanie mi podobnego miejsca jak ww., tyle, że bliżej plaży (do 10 minut). Poza tym "u Jarka" jest wszystko, czego potrzebujemy. Tutaj 3 najbardziej charakterystyczne zdjecia, ktore przedstawiaja pokoj typu studio dla 4 osob, w ktorym mieszkalismy U Jarka:

http://goo.gl/yMN6YO

A więc szukam miejsca na 2 tygodnie wakacji w LIPCU 2015 dla mojej skromnej rodziny:
dla mnie (41 lat), żony (38) i synka (w lipcu będzie mieć 4 lata i 2 miesiące i chodzi obecnie do przedszkolnych maluchów), które odpowiadałoby poniższym warunkom (czyli temu, co jest "U JArka" poza odległością od plaży).

Wyżywienie - bylibyśmy zainteresowani, choć nie jest to warunek ;)

Opcjonalnie jesteśmy zainteresowani również wyżywieniem, o ile cena za posiłki będzie rozsądna, a ich jakość przynajmniej znośna ;)

A więc:
- czystość i higiena
- Blisko do plaży - (do 10 minut do samej plaży)
- indywidualna kuchnia: z wyposażeniem oraz lodówka i czajnik elektryczny (mamy juz dosyć szukania po całym domu sztućców, garnków, talerzy, walki o kuchenkę, zlew, czy inne przedmioty, tudzież czekać, aż ktoś coś upichci
- w pokoju: miejsce do spania dla trzech osób, szafa na ubrania dla 3 osób (w jednym z domów kiedyś miało być dużo miejsca, a gdy upchaliśmy dość skromną garderobę, to okazało się, że i tak nasze bagaże nie mają gdzie leżeć. Wpakowaliśmy torby w torby i wszystko przez cały wyjazd leżało na podłodze zajmując spor omiejsca.), telewizor (choć oglądać będziemy tylko wieczorem lub jak będzie brzydka podoga), lampka/lampki do czytania.
- w łazience: działająca ciepła woda (w 2 miejscach był to kłopot, bo gdy jedna osoba się wykąpała, naprawdę szybko, druga mogła liczyć na parę kropel ciepłej wody, trzecia musiała obejść się smakiem), wieszaki na ręczniki (tutaj to częsty przykład, gdy w łazience są jeden lub góra dwa wieszaki) i najważniejsza rzecz - SPRAWNA SPŁUCZKA!!! Nie chodzi o przepustowość rury tylko o pracę spłuczki (a są różne), która potrafi zepsuć cały wyjazd. Niedopuszczalne jest, by woda zlatywała z prędkością wypływającego z butelki keczupu i sugerowanie gościom, że wyrzucają do sedesu przedmioty, których nie powinni, jest nie na miejscu. Podobnie sprawa ma się z ciśnieniem wody. A jeśli jest to technicznie niewykonalne, to właściciele nie powinni wynajmować posesji tak wielu wczasowiczom, bo grozi to epidemią.
- szczotka do zamiatania podłogi - niby tak prosta i tania rzecz, a rzadko się ją spotyka. Rok wcześniej byliśmy parę kroków od ulicy Daliowej, gdzie nie było takiej szczotki, tylko mała zmiotka, któa zbyt wiele nie dało się zrobić. Po 2 dniach plażowania pokój tonął w piachu.
- balkon / taras /weranda - balkon to bardzo fajna sprawa, o ile wychodzi na jasną stronę posesji i o ile widok z niego nie przedstawia np. ściany, śmietnika, kanału ściekowego, czy zaplecza sklepu spożywczego lub baru. Jeśli nie balkon, to jakiś taras, ale nie taki, który nie jest niczym oddzielony od podwórka, na którym przebywają inni goście, bo wtedy to nie jest taraz tylko drugie wejście/wyjście z pokoju, tyle że od razu na plac przed domem.
- miejsce parkingowe: dobrze, by była możliwość wyjechania w każdej chwili, gdyż sytuacje są różne. Kompletnie nie rozumiem właścicieli, którzy na siłe każą upychać samochody tak, że wyjazd chocby jednego jest praktycznie niemożliwy bez wezwania właściciela innego samochodu.
- I najwazniejsza chyba rzecz, jakis placyk do zabawy, czy wspólnego spędzenia wieczornych chwil przez dzieci i doroslych. Fajnie by było, gdyby kwatery te były często i gęsto odwiedzane przez rodziny z dziecmi, ale nie przez reklamę, lecz przez z głową zorganizowany placyk/ogródek/miejsce zabaw, gdzie można usiąśc przy jakimś stoliku, coś zjeść, napić się (zapalić papierosa nie narażając się na wściekły atak tych, co nie palą) i jednocześnie mieć gdzies blisko baczenie na malucha/maluchy, które znajdą tam coś dla siebie i ktore być może znajdą nowa przyjazn wśrod dzieci innych wczasoniczow.

To byc moze tak wyglada, ze jest tego duzo i w ogole... Ale jestem pewny, ze takie miejsca sa w Debkach, bo w tym wszystkim, co napisalem, nie ma nic nadzwyczajnego. W ponad polowie ofert, jakie przegladalem na kilkunastu portalach i indywidualnych stronach z kwaterami wyposazonymi w kuchnie i w to, co wyzej, wlasciele oferowali wszystko to, o czym piszę, a wiec byly tam balkon, taras, kuchnia, parking, TV, internet, lazienka, super lozka, super widoki, bliska odelglosc od plazy, jasne pokoje, mila atmosfera, swietny placyk dza dzieci, sprzety plazowe, w ogole wszystko, a nawet jeszcze wiecej. Ale zaraz po tym poczytalem sobie w internecie o wybranych przeze mnie miejscach i z tych wszystkich nie zostalo ani jedno, bo reszte sam odsiałem na podstawie własnej wiedzy (czytaj: własciciel posuwał się do zwykłego kłamstwa, by zwabić nowych klientów).

A więc czekam na sugestie, za które będę niezmiernie wdzięczny ;)

A po powrocie, jeśli wspomnienia z wybranego miejsca będą pozytywne, zobowiązuję się do rozpropagowania informacji o Państwa usługach wśród moich znajomych (i nie tylko znajomych) na facebooku i twitterze (w sumie ponad 6 tysięcy profili), wśród których znajdą Państwo osoby po stokroć bardziej opiniotwórcze niż ja ;) A ci, co znają Dębki wiedzą, że przyjeżdża tutaj sporo osób zajmujących się jedną z moich ulubionych dziedzin sztuki, jaką jest kino ;)

By nie tworzyc niezdrowej konkurencji między oferującymi noclegi, uprzejmie proszę o przysłanie mi informacji pod poniższy adres mailowy:

adam.brodowski@gmx.com

Pozdrawiam i życzę udanego lata 2015!!!
Obrazek
Awatar użytkownika
Broadway
Początkujący Forumowicz
Początkujący Forumowicz
 
Posty: 5
Rejestracja: ndz sty 25, 2015 1:19 pm
Lokalizacja: Warszawa, Polska

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: marzenka » pn sty 26, 2015 7:01 pm

Niestety nie zgodzę się z twoją opinią o pensjonacie U Jarka,byliśmy latem 2014 i nie jesteśmy zadowoleni z warunków.Całą prawdę o obiekcie napisał forumowicz Gieniek,podpisuję się pod tym, bo ta opinia w pełni oddaje warunki jakie tam panują.
marzenka
 
Posty: 3
Rejestracja: pn sty 26, 2015 6:44 pm

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: Broadway » pn sty 26, 2015 7:14 pm

Ok, wielkie dzięki. Ja napisałem tylko o tym, co nas spotkało i naszych znajomych. A naprawde nie bylo zadnych podowód, dla ktorych mielibysmy sie nagatywnie wypowiadac, poza watpliwa przyjemnoscia ze spotkania z wlascicielka. Ja bylem wrecz pozytywnie zaskoczony. Ale my trafilismy na swiezo wyremontowany i poprawiony pokoj (tzn. studio, jak pisalem). Moze wtedy jeszcze ktos sie o to troszczyl. Niczego nam nei brakowalo, poza slabym internetem, wieszakami na raczniki w lazience, jakas półeczką na przybory do mycia, golenia, parawanem na plaże i lepszym towarzystwem (bo nie bylo prawie nikogo z dziecmi w tym okresie). Nie bylismy jednak w zeszłym roku, ale nasi znajomi byli w tym samym miejscu po raz czwarty lub trzeci i mowili, ze wszystko było ok i nie bylo zadnych zmian na gorsze. Tyle, ze nie bylo wspomnianej przeze mnie pani Broni, ktora byla bardzo sympatyczna i pomocna. Podobno zostala zwolniona. Mnie nie podobala sie jedynie wlascicielka, ale na szczescie widzielismy ja tylko raz, gdy przyjechala na jakas inspekcje ;)

A co bylo nie tak? Pytam z ciekawosci, bo jak bysmy nic nie znalezli to OSTATECZNIE chcielismy wybrac sie wlasnie tam.
Obrazek
Awatar użytkownika
Broadway
Początkujący Forumowicz
Początkujący Forumowicz
 
Posty: 5
Rejestracja: ndz sty 25, 2015 1:19 pm
Lokalizacja: Warszawa, Polska

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: marzenka » pn sty 26, 2015 8:14 pm

Przeczytaj to(Gieniek):Też byłem z rodziną w tym roku U Jarka. Odległość do morza można sobie sprawdzić na mapach satelitarnych, architekturę budynku widać na zdjęciach. Ale to co się kryje w lodówce i ogólnie w kuchni - tego nikt z nas nie zobaczy gołym okiem. A potem większość z Was, drodzy wielce zadowoleni wczasowicze, dziwicie się dlaczego cała rodzina choruje np. na rotawirusa. Ale zapewne sami w domu tak samo dbacie o czystość.
Reasumując kuchnia (zlew, lodówka, czajnik, sztućce {do mikrofali nawet nie zaglądaliśmy ze strachu}) czyszczone chyba raz po sezonie. W pokojach też nie za czysto, brodziki mocno zdezelowane, przeciekające, a słyszałem nawet że dziurawe na wylot, pościel wyglądająca na używaną i jakby była wyjęta psu prosto z gardła. Grill też zdezelowany. Za taką cenę brak leżaków i kocy na plażę, a parawany.... szkoda pisać.
Niestety takie jest z Was społeczeństwo. Nikt nie zabiega o swoje. A przecież wszyscy płaciliśmy za te kwatery dość dużo i zapewne każdy powie, że ciężko zarobione pieniądze.
Bywaliśmy w wielu miejscach i nie cena za kwaterę jest wyznacznikiem jakości....
Dodam,że gospodyni czy właścicielki nie spotkaliśmy,na miejscu wpuszczała nas młoda dziewczyna
pozdrawiam
marzenka
 
Posty: 3
Rejestracja: pn sty 26, 2015 6:44 pm

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: Broadway » pn sty 26, 2015 11:48 pm

Czytalem to, przeczytalem wszystko o tych kwaterach. Dlatego napisalem, ze musialo sie cos zmienic, bo nic takiego nie odczulismy. Oczywiscie nigdy nie ufam do konca i pocdhodze z rezerwa, wiec wiedzialem ile jest do plazy, bo sobie sprawdzilem. A pozostale informacje mialem z pierwszej reki, bo od samego poczatku jezdzi tam moj przyjaciel z rodzina. czesc z nich mieszka w domku, a czesc w pokojach typu studio (tak jak my). Ja od razu wiedzialem ktory pokoj wynajac, a mialem tylko dwie mozliwosci. to byly oba mieszkania wychodzace na poludnie, a wiec na plac przed domem. Od razu po przyjezdzie zadzownilem do kobiety, ktora nam wynajmowala (przez telefon sympatyczna, twarza w twarz - przeciwnie). Poza tym zawsze przed rezerwacja wszystko sprawdzam. Wymeczylem ja na wszystkie strony, wiec moze dlatego kazala sie przyłożyć pani Broni, ktora przygotowywala dla nas pokoj. Zreszta powiedzialem, ze jestem za namowa moich znajomych, ktorzy chwalili to miejsce. Wszystko to bylo w mailach pomiedzy mna a nia.

Ponad to powiedzialem na samym poczatku, niby przy okazji, ze moja zona pracuje w hotelu (Bristol w Warszawie). To oczywiscie bylo celowe zagranie z mojej strony, by wiedziala, ze ma do czynienia nie z baranami, ale kims, kto wie na czym polega goscinnosc, obsluga, pewne niepisane standardy i jakie przygody moga na przyjezdnych czekac. Wszedzie popelnia sie bledy, nawet w 5-gwiazdkowym hotelu. Ale pytajac gospodarza mamy wieksza szanse na ich unikniecie ;)

Dodatkowo wyslalem do niej maila z zalaczonym mailem od mojej zony, gdzie byl jej firmowy podpis i linki do roznych serwisow w hotelu. Spytalem o wszystko i, wierz mi, NIC mnie nie zaskoczylo, poza wspomnianymi rzeczami. Bo naprawde nie pomyslalbym o wieszakach na reczniki, czy innych bzdetach, ktore potrafia uprzykrzyc pobyt.

Dlatego mam dobra rade dla kazdego. Bycie upierdliwym tylko moze pomoc. Bo jesli gospodarz/zarzadzajacy nie odpowiada lub irytuje go, ze klient zadaje mnostwo pytan, to znaczy, ze nie nadaje sie do tego typu biznesu. A jesli nie otrzymujemy konkretnych odpowiedzi, tylko czujemy, ze gospodarz lawiruje, to od razu mozemy szukac gdzie indziej. Na szczescie ofert jest sporo i nie jest on jedynym, ktory moze nas ugoscic i tym samym dyktowac warunki.

Tak więc kobiete te ustawilem juz na kilka miesiecy przed naszym przyjazdem. Wiedzialem, czego moge sie spodziewac, a czego nie mam szansy uzyskac. Dla przykladu teraz ona nie odpisuje na maila, a jak odpisala to poprpsila o date przyjazdu. Podalem jej, ale wiem, ze nie odpisze szybko. Sam tez wyczulem, ze wisi jej, bo i tak bedzie miala gosci. A skoro nie odpisuje, a do tego zamiast podac ceny konkretne, to pyta o termin (a powiedzialem ze w gre wchodza 2 tygodnie w lipcu), to znaczy, ze albo chce mnie zbyc (ale wtedy w ogole by nie odpisywala), albo ma faktycznie gorsze warunki, a wie, ze ja bede jej wiercil dziure w brzuchu, az dostane prawdziwa odpowiedz, chocby ta prawda byla niemila.



A czy znasz moze takie miejsce, o jakie pytam w swoim poscie?
Obrazek
Awatar użytkownika
Broadway
Początkujący Forumowicz
Początkujący Forumowicz
 
Posty: 5
Rejestracja: ndz sty 25, 2015 1:19 pm
Lokalizacja: Warszawa, Polska

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: marzenka » wt sty 27, 2015 3:36 pm

Myślę,że teraz rezerwując można przebierać w ofertach i znajdziesz coś ciekawego.Trudniej o dobre miejsca jest przed sezonem,w czerwcu miałam problem żeby znależć cokolwiek wolnego w lepszych lokalizacjach.
Pozdrawiam
marzenka
 
Posty: 3
Rejestracja: pn sty 26, 2015 6:44 pm

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: mamameli » czw sty 29, 2015 1:33 pm

Szanowny Panie,
bardzo proszę nie zajmować się moim życiem osobistym na tym ogólnodostępnym dla wszystkich forum.Nie gdybać czy kłócę się z mężem , czy już nie mężem o dom-bo tak naprawdę zachowuje się Pan jak przekupka na targu.Dziękuję Panu, iż uświadomił mi Pan jak można mnie" ustawić",skoro Potrafi Pan otwarcie pisać o swoich doświadczeniach z kontaktami ze mną, to rzeczywiście nie uzyskał Pan odpowiedzi na maila, ponieważ podał mi Pan sześć terminów ,w których chciałby Pan wypoczywać, nie podając jednocześnie żadnego konkretnego ,niestety nie jestem wstanie spełnić Pana oczekiwań.Dlatego też myślę, że znajdzie Pan coś znacznie odpowiedniejszego niż nasz pensjonat, czego Panu z całego serca życzę.I jeszcze jedno-cennik zawsze znajdował się na naszej stronie,pewne rzeczy mi nie "wiszą'- ale ma Pan rację, myślę że goście przyjadą-jak co roku zresztą.

Do Pani Marzenki
Przykro mi,że była Pani niezadowolona ,szkoda,że nie skontaktowała się Pani ze mną.
Nie będę odnosić się do słów Pana Gienika, skoro tak był niezadowolony to dziwię się ,że spędził z rodziną u nas cały urlop, ale przecież z jego słów wynika ,że oprócz brudu i syfu, nic więcej nie mamy do zaoferowania, no tak jeszcze okropne prysznice.
Pozdrawiam Państwa i mam nadzieję,że znajdziecie Państwo obiekt, który spełni wszystkie wasze oczekiwania.Dziękuję jednocześnie wszystkim innym za szczere uwagi na temat funkcjonowania naszego pensjonatu.Postaramy się w tym sezonie, wprowadzić je w życie.
J.Bulczak
mamameli
 
Posty: 4
Rejestracja: czw sie 01, 2013 1:24 pm

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: Broadway » sob sty 31, 2015 11:04 am

Szanowna Pani
Fakt, ze odezwała się Pani dopiero po moich KRYTYCZNYCH słowach na Pani temat, świadczy o Pani podejściu do wczasowiczów i klientów. Gdyby Pani zależało na dobrej opinii i gdyby Pani traktowała z sercem, poważnie swój biznes, to nie zmuszałaby mnie Pani, bym pisał na forum (a właśnie Pani milczenie sprawiło, że musiałem poszukać czegoś innego, bo sama Pani czytała, że wyrażałem się pozytywnie na temat Pani kwater), tylko, mając do dyspozycji mój adres email, numer telefonu, odpisałaby Pani bezpośrednio do mnie.

Podałem Pani kilka terminów, ale napisałem też, że myślę o całym lipcu. Celem było ustalenie, kiedy moja żona ma zaplanować sobie urlop. Nie wiem, dla jakich powodów nie chciała się Pani odezwać i do teraz nie potrafię tego kompletnie zrozumieć. Stąd też moja wizyta na forum. Widać jakoś inaczej pojmuje Pani relacje z klientami. Gdyby moja żona choć raz nie odpisała na zapytanie stałego, czy potencjalnego klienta, to mogłaby myśleć o zmianie pracy. Ja podobnie, gdy pracowałem kiedyś w biurze podróży.

Turystyką interesuję się (także zawodowo) nie od dzisiaj, bo 20 lat. I wiem, jak trudno jest zapracować na dobrą opinię w dobie niezliczonej liczby prawdziwych i tych pseudo usług turystycznych, i wiem też, jak łatwo jest ją stracić. Szczególnie w tak niewielkiej miejscowości. Sama Pani wie, że konkurencja jest duża i ta sama konkurencja nie próżnuje. To, co ja piszę na forum i co piszą podobni do mnie, czyli turyści (zadowoleni, czy niezadowoleni) jest normalną rzeczą. Po to takie fora istnieją, żeby i klienci i turyści i touroperatorzy, biura podróży, agenci, prywatni gospodarze, zarówno ci, co płacą podatki od tego i ci co nie płacą, dzielili się opiniami. Jeśli osoba X odniosła takie, a nie inne wrażenie, to jej prawem jest się tym podzielić. Jeśli ja odniosłem wrażenie, że Pani wszystko "wisi", to też mam do tego prawo, bo sama mi Pani dała ku temu powód. Mogę to nazwać jak tylko mi się podoba, a Pani może się bronić lub nie. Jeśli Pani dopuszcza do takiej sytuacji, to jedynie sama jest Pani dobie winna, gdyż pozostawia Pani turystom bardzo duże pole do domysłów.

Pozdrawiam
Adam Brodowski
Awatar użytkownika
Broadway
Początkujący Forumowicz
Początkujący Forumowicz
 
Posty: 5
Rejestracja: ndz sty 25, 2015 1:19 pm
Lokalizacja: Warszawa, Polska

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: Orzelek » sob lut 14, 2015 11:26 am

Macie coś wolnego na 19-25 luty?
Orzelek
 
Posty: 1
Rejestracja: pt lut 13, 2015 5:16 pm

Re: Do uczciwych właścicieli i zadowolonych wczasowiczów

Postautor: anetas » pn lip 20, 2015 1:13 pm

Witam ,
Kilka dni temu wróciłam z Dębek.Mieszkałam oczywiście w Pensjonacie u Jarka z ośmiomiesięcznym synkiem i jestem bardzo mile zaskoczona. Pensjonat , nowy, czysty, pokoje duże, z łazienkami. W każdym pokoju TV, parawan, czajnik. Na każdym piętrze dobrze wyposażona kuchnia.Na terenie Pensjonatu jest plac zabaw oraz miejsca do grillowania. Serdecznie polecam ten pensjonat dla rodzin z dziećmi. Wiem, że nie które opinie są fatalne/ nie sprawiedliwe, ale to chyba piszą ludzie, którzy nie maja pojęcia czym różni się Pensjonat od hotelu 5* ( zapraszam do przeczytania rozporządzenia, ustaw odnośnie standaryzacji obiektów hotelarskich) Cena adekwatna do standardu. Na pewno tam wrócimy ale nie na 1 tydzień ale 2 tygodnie.

Aneta z rodziną
anetas
 
Posty: 3
Rejestracja: pt lip 10, 2015 12:00 pm


Wróć do Kwatery prywatne i pensjonaty

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości